Blog główny

sobota, 25 października 2014

Drożdże i mróz

Pewien człowiek, którego kompletnie nie znam, w miejscu, do którego nigdy bym nie trafił, zdjął dziś około południa z przykrywek swoich kadzi z nastawami takie oto lodowe tafle:




Drożdże w nastawach pracują. Tylko na powierzchni dwóch najstarszych szum zaczął się klarować. Stojące po sąsiedzku wina wytrwale puszczają bąbelki rurkami...

2 komentarze:

  1. Z liści brzozowych on ( ten człowiek ) produkuje? To dopiero wynalazca-ekolog.:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. A może jest to produkcja metodą jakucką?
    Wynosimy nastaw na mróz (minus 50C i więcej),
    powstałą krupę cedzimy przez sito.
    Płyn jest dla mężczyzn, reszta po odcedzeniu dla kobiet i dzieci.

    OdpowiedzUsuń