Blog główny

środa, 8 października 2014

Zapach acetonu w destylatach owocowych: wina plastikowej beczki..?

Trzy kolejne destylaty owocowe, które miałem przyjemność kosztować (naturalnie, nie mam bladego pojęcia skąd się wzięły i kto je zrobił...): z pomidorów i dwukrotnie z mirabelek - jadą acetonem.


Tymczasem takiej domieszki zapachowej nie miał do tej pory żaden z testowanych destylatów cukrowych.

Drożdże gorzelnicze do nastawów owocowych mają domieszkę enzymów - po to, aby mogły sobie poradzić z pektynami czy celulozą w skórkach owoców. Czyżby te enzymy były zdolne także rozpuszczać ścianki plastikowej beczki (jak najbardziej przeznaczonej do produktów spożywczych)?

Destylat z jabłek rozstrzygnie ten dylemat. Jeśli i on będzie miał taki zapaszek, to cóż - trzeba albo zmienić drożdże, albo... beczkę..?

Tylko skąd w dzisiejszych czasach wziąć taką na przykład beczkę:


i czy enzymy z zestawu drożdżowego nie zaczną aby reagować z drewnem - produkując w efekcie alkohol metylowy dla odmiany..?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz